Przejdź do treści
Home » Aktualności » Druga kolejka Futsalu Bez Barier za nami! Autentyczne emocje, okraszone gradem goli!

Druga kolejka Futsalu Bez Barier za nami! Autentyczne emocje, okraszone gradem goli!

W miniony weekend, 24-25 maja, hala sportowa „Jasna 31” w Gliwicach stała się areną wydarzeń, które ponownie udowodniły, że Futsal Bez Barier to nie tylko liga – to wyjątkowa społeczność ludzi, którzy na futsalowych parkietach realnie spełniają swoje marzenia. Druga kolejka sezonu 2025 dostarczyła niezapomnianych wrażeń zarówno kibicom, jak i samym uczestnikom. W 16 rozegranych meczach padła imponująca liczba 162 bramek. 77 z nich strzelono w sobotnich starciach Ekstraklasy, a 85 w niedzielnych zmaganiach 1 Ligi. A teraz czas na szczegóły.

SOBOTA – EKSTRAKLASA

UKS Lasotczak Płock – Widzew Łódź 10:0
Od pierwszego gwizdka było widać, że zespół z Płocka przyjechał do Gliwic po kolejne trzy punkty. Ich gra była szybka, zorganizowana i pełna piłkarskiej dyscypliny. Każdy element taktyczny był realizowany z niemal chirurgiczną precyzją. Krystian Dzierzba z zimną krwią zdobywał kolejne bramki, a Szymon Sikora umiejętnie wyprowadzał piłkę niejednokrotnie wchodzą w drybling z dwoma lub nawet trzema zawodnikami z Łodzi. Jednak gdy było trzeba, to potrafił również rozciągać grę, otwierając przestrzenie kolegom. Widzew nie potrafił odpowiedzieć, ich defensywa nie wytrzymała tempa narzuconego przez rywala.

Zamek Opolnica – Dogadanka KKN Kielce 5:1
To starcie mogło zapowiadać się na jedno z najciekawszych. Dogadanka po dwóch wygranych w pierwszej kolejce przyjechała z dużymi ambicjami. I choć rozpoczęli mecz z animuszem, obejmując prowadzenie i grając w przewadze liczebnej po czerwonej kartce dla Łaszczewskiego, to Zamek pokazał ogromną cierpliwość i doświadczenie. Patryk Hucaluk wziął na siebie odpowiedzialność za organizację gry, dyrygując zespołem niczym kapitan okrętu w sztormie. Efekt? Zamek rozbił rywala po przerwie.

WKS Śląsk Futsal Wrocław Bez Barier – MKS Siódemka Ruda Śląska 3:8
Choć wrocławianie przed meczem zapowiadali walkę jak równy z równym, Siódemka błyskawicznie obnażyła braki w ich ustawieniu. Mistrzowie z Rudy Śląskiej zagrali mecz niemal doskonały – pressing, przejścia z obrony do ataku, schematy rozegrania stałych fragmentów, wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku. Kamil Skorupa był niepodważalnym liderem, dominując w środkowej strefie i inicjując niemal każdą bramkową akcję.

Radomiak Radom Futbol Plus – Tarnowski KKN Jaskółki 0:8
Tarnowski KKN Jaskółki zagrali jeden z najbardziej poukładanych meczów całej kolejki. Ich linia pomocy funkcjonowała bez zarzutu, a pressing w wysokiej strefie odbierał Radomiakowi jakiekolwiek pole manewru. Eryk Nędza imponował kreacją gry, nieustannie zaskakiwał podaniami między liniami. W defensywie – spokój, a w ofensywie – chirurgiczna precyzja. Radom nie miał narzędzi, by nawiązać walkę.

UKS Lasotczak – Zamek Opolnica 10:6
To był mecz, który można by pokazywać jako esencję futsalowych emocji. Wymiany ciosów, przewagi, odrabianie strat, bramki w seriach. Gdy Zamek objął prowadzenie 6:5, wydawało się, że ich doświadczenie pozwoli im dowieźć wynik do końca. Ale wtedy wszedł Lasotczak w tryb „killer mode”. Trener Paweł Śpiegowski dokonał błyskotliwych korekt, a jego zespół odpowiedział pięcioma bramkami z rzędu. Lasotczak pokazał ogromną siłę.

MKS Siódemka – Dogadanka Kielce 12:2
Mistrzowska Siódemka przeszła przez ten mecz jak walec. Dogadanka, mimo woli walki, nie miała przestrzeni ani czasu na podjęcie decyzji. Siódemka stosowała wysoki pressing, zdominowała środkową strefę i nie pozwoliła rywalom rozwinąć skrzydeł. Skorupa zagrał kapitalnie – był wszędzie, a jego współpraca z Siemińskim, to duet z wyższej półki.

Widzew Łódź – Radomiak Radom 3:6
To był pojedynek drużyn walczących o pierwsze punkty. Obie strony podeszły do meczu z determinacją, ale to Radomiak był bardziej skoncentrowany i zdyscyplinowany. Powrót Piotrka Michalskiego okazał się kluczowy, bo to on dawał spokój w rozegraniu i był kreatorem większości ofensywnych akcji. Widzew próbował odpowiadać, ale zabrakło dokładności i skuteczności.

WKS Śląsk Futsal Wrocław Bez Barier – Tarnowski KKN Jaskółki 3:0
Po wysokiej porażce z mistrzem Polski, Śląsk musiał pokazać charakter. Zrobili to w najlepszy możliwy sposób – zagrali odpowiedzialnie w defensywie i skutecznie w ataku. Kwartet Wójcik-Wójcik-Koszlaga-Pieczarka operował piłką z dużą świadomością, kontrolując tempo gry i nie pozwalając Jaskółkom na stworzenie większego zagrożenia.

NIEDZIELA – 1. LIGA

Klimontowianka Klimontów – Razem Skęczniew 0:10
Od samego początku mecz przebiegał pod dyktando Skęczniewa. Zespół ten imponował organizacją gry i intensywnością. Sebastian Adamski zagrał koncertowo, zarówno jako egzekutor, jak i lider. Klimontowianka była przytłoczona, nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na szybką wymianę podań i płynne akcje rywala.

KGKN Gdybus Gdynia – KS Tygrysy Poznań 9:2
Gdynia kolejny raz pokazała, że jest kandydatem do awansu. Ich pressing w środkowej strefie, szybkie skrzydła i świetne wykończenie akcji sprawiły, że Tygrysy przez większość meczu walczyły o przetrwanie. Gorzycki i Hansen pokazali, że są jednym z najgroźniejszych duetów ofensywnych w lidze.

Top Talent Chełm – Jagiellonia Białystok 1:5
Chełm, mimo wzmocnień, nie potrafił zatrzymać rozpędzonej Jagiellonii. Kowalewski, w swoim debiucie, zagrał jakby był w tej drużynie od lat, płynnie współpracując z Sołubem, który jak zwykle był silnikiem ataku. Mimo porażki Top Talent zostawił po sobie dobre wrażenie i pokazał, że jest na odpowiednich torach w kwestii rozwoju drużyny.

Strefa Futbolu Olsztyn – Pogoń Kraków 19:1
To był pokaz mocy i pewności siebie w wykonaniu Strefy. Od pierwszych minut dominacja, pełna kontrola i kapitalna gra zespołowa. Falkowski zdobywał bramki jak na zawołanie, a młody debiutant Madejski idealnie wkomponował się w drużynę, notując hat-tricka. Pogoń próbowała walczyć, ale to była różnica klas.

Razem Skęczniew – Top Talent Chełm 5:2
Choć wynik sugeruje kontrolę Skęczniewa, przez długi czas to był bardzo wyrównany mecz. Eitler z Top Talent rozgrywał kapitalne zawody, będąc motorem napędowym i liderem mentalnym drużyny. Jednak w końcówce więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy Skęczniewa i to oni dopisali trzy punkty.

KGKN Gdynia – Klimontowianka 8:0
Gdynianie zagrali na pełnym luzie, dominując każdy sektor boiska, Odcięli rywala od gry kombinacyjnej i co najważniejsze – byli bezlitośni pod bramką. Klimontowianka nie znalazła żadnego sposobu, by zagrozić bramce KGKN.

Strefa Futbolu – KS Tygrysy Poznań 9:0
Pełna kontrola od początku do końca. Trenerzy Lewandowski i Niestępski mogą być dumni z organizacji gry i poziomu zaangażowania swoich zawodników. Tygrysy walczyły, ale jeszcze brakuje im doświadczenia, by stawić czoła drużynie tego kalibru.

Jagiellonia – Pogoń Kraków 13:1
Sołub i Kowalewski to duet, który w tej lidze może wygrywać mecze niemal w pojedynkę. Wspomniani zawodnicy, wspierani przez pewnego w defensywie Białka, nie zostawili złudzeń, Jaga grała dojrzale i konsekwentnie. Pogoń zdołała zdobyć honorowego gola, ale na tle rozpędzonych rywali nie miała zbyt wiele do powiedzenia.

CO DALEJ? CZAS NA GDYNIĘ!

Druga kolejka Futsalu Bez Barier pokazała ogromny postęp sportowy całego projektu. Coraz wyższy poziom taktyczny, świadome zarządzanie meczem i pełna pasji rywalizacja, to wszystko składa się na atmosferę, którą trudno opisać słowami. Szczególne uznanie należy się zawodnikom, którzy z zaangażowaniem, sercem i uśmiechem pokazują, czym naprawdę jest sport. Dziękujemy każdemu, kto pojawił się w hali.  Wasza obecność tworzy klimat tej ligi.

Wielkie ukłony dla partnerów i sponsorów, bez których ten projekt nie mógłby się rozwijać w tak dynamiczny sposób. Wasze wsparcie to realny wpływ na spełnianie marzeń tych niezwykłych zawodników.

Już 14-15 czerwca spotykamy się w Gdyni. Sobotni poranek rozpocznie niekwestionowany hit kolejki: starcie dwóch niepokonanych – mistrzowie z MKS Siódemka Ruda Śląska podejmą rewelację sezonu UKS Lasotczak Płock. Zmierzą się nie tylko znakomici napastnicy – Siemiński i Dzierzba, kreatorzy gry – Skorupa i Sikora, a także szkoleniowcy z najwyższej półki: Bartek Miziński i Paweł Śpiegowski. Ten mecz może być kluczowy w kontekście układu tabeli.

W 1 Lidze z niecierpliwością czekamy na kolejne występy gospodarzy z Gdyni. Wiele obiecuje także starcie Jagiellonii z Razem Skęczniew, które może okazać się kluczowe w kontekście walki o awans. Każda drużyna i każdy zawodnik  dokłada cegiełkę do czegoś znacznie większego niż tabela.

Ale to nie wszystko! Każde z nadchodzących spotkań może przewrócić stawkę do góry nogami. Walka o mistrzostwo, batalia o utrzymanie i beniaminkowie, którzy z każdą kolejką rosną w siłę, to zapowiedź weekendu pełnego pasji!

IDEA, KTÓRA NIESIE REALNE ZMIANY.

Futsal Bez Barier to znacznie więcej niż tabela wyników i bramkowe statystyki. To przestrzeń, w której sport staje się narzędziem realnej rehabilitacji – nie tylko fizycznej, ale przede wszystkim społecznej. Tu zawodnicy z niepełnosprawnościami odnajdują poczucie przynależności, pewność siebie, a przede wszystkim sens wspólnej drogi. Każde podanie, każda parada bramkarska i każda walka o piłkę to dowód na to, że sport potrafi budować mosty tam, gdzie rzeki nie da się przepłynąć.

Na tych parkietach nie chodzi tylko o zwycięstwo. Chodzi o to, by każdy czuł, że jest częścią czegoś ważnego. Jego obecność, jego zaangażowanie i jego historia mają znaczenie. Futsal Bez Barier to nie tylko liga, to żywa wspólnota w której każdy zawodnik, niezależnie od stopnia sprawności, może poczuć, że naprawdę gra o coś więcej niż punkty.

Odliczamy do Gdyni, boo to są najbardziej prawdziwe rozgrywki świata!